sobota, 18 maja 2013

Weekend'owe Fotostory cz. IX

Przepraszam, że ostatnio notki się nie pojawiały, ale mam zepsuty komputer i jest od tygodnia w naprawie, więc nie wiem kiedy notki będą pojawiały się regularnie. Dzisiaj dodam dwie części fotostory, ponieważ nie wiem czy jutro będę miała dostęp do internet. I jeszcze jedno w tamtej części fotostory zaszła mała pomyłka syn Mary Lu nie ma na imię Staś tylko Leon, przepraszam za pomyłkę :)

 Kochana mamusia :3

 Ale oni się kochają :)

 Pięknie pachną te kwiatki ;*

Oświadczyny na środku drogi w deszczu, nie wiem czy to romantyczne, ale dla mnie fajne :D

 Cudny pierścionek :)

 A później Bara-Bara

 Mary Lu weszła do domu strachów i dopadła ją klątwa :/

 Klątwa na szczęście trwała tylko kilka godzin

 Rybka zdechła i sprzątacz spuścił ją w sedesie :(

 Znowu przylecieli kosmici

Biorą ślub prywatny


 No i Mary Lu z Leonem wyprowadzają się do Bartłomieja :(

 Urządzamy przyjęcie

 Najpierw zdmuchnie świeczki Violetta

Albo raczej jej mama

Rose odetchnęła z ulgą, ponieważ nie było pożaru :D

 Teraz zdmuchnie świeczki Liam, a małą Violę zostawili samą na podłodze :/

 Violetta jest już małym dzieckiem :)

 A jaka śliczna

Liam dopiero zdmuchuje świeczki :)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

jaki dzidziuś :D Ja jeszcze nie miałe kosmitów :/ A dom śliczny :) Wpadnij do mnie :)